niedziela, 14 grudnia 2014

"Jedyna"- Kierra Cass

Cześć ♥
Widzę, że wejść znowu jest coraz mniej. Szkoda, ale nie przestaję pisać, dalej będę się starać :)
Święta coraz bliżej, juhuu!
A, no i dołączyłam do nowego fandomu, od tygodnia jestem Moonwalker'ką ♥
Dziękuję też bardzo Weronice za zrobienie mi nowego nagłówka i tych innych rzeczy, których nie potrafię nazwać. Dziękuję! ♥
A teraz zapraszam do przeczytania recenzji trzeciej części z serii "Rywalki"! ♥

Co mówi opis?
America jest jedną z czterech dziewcząt, które utrzymały się w ścisłej czołówce Eliminacji. Ukochana przez zwykłych ludzi, znienawidzona przez obecnego króla, dziewczyna wciąż nie jest pewna swych uczuć. A jednak nadchodzi moment ostatecznego wyboru, tym trudniejszego, że cały los Illei może spoczywać właśnie w rękach Ami.
Czy dziewczyna powróci do swej dawnej miłości, czy zdecyduje się zostać królową i podjąć walkę o lepszy świat dla siebie i wszystkich mieszkańców Illei?


Co mówię ja?
Ta część podobała mi się gdzieś tak od połowy. Na początku trochę zanudzała, były te wszystkie sprawy z rebeliantami itd. Najnudniejszy był chyba moment, kiedy Ami i Maxon spotykają się z dwójką północnych rebeliantów i przez trzy strony rozmawiają z nimi o interesach. Chciałam ten moment pominąć i iść dalej, bo chociaż początek mnie zanudzał, wiedziałam, że w środku zacznie się rozkręcać. I tak faktycznie było. Zaczyna się cała ciekawa akcja, sprawa rebeliantów zostanie na chwilę odsunięta na bok. Bardzo mi się podoba wątek Celeste... Chociaż może zbyt szybko i zbyt radykalnie się zmieniła. Ale to świetny przykład, jak jedna sytuacja zmienia spojrzenie człowieka na świat. I jak większość czytelników, polubiłam ją o wiele bardziej w tej części. Możemy porównać, jaka była w pierwszej, gdy wsiadała do samolotu- była zarozumiałą zołzą. Później stała się prawdziwą rywalką Mer, a na końcu zrozumiała, że może stracić wszystko przez swoje zarozumialstwo. Zaskoczyła mnie śmierć w rodzinie Ami- nie chcę spojlerować, a jest to trudne, gdy chce się opisać swoje odczucia. Ale gdy dziewczyna wróciła na kilka dni do domu, Kota (jej brat) był po prostu nie do zniesienia. Gdyby żył na prawdę dałabym mu wtedy w twarz. Był kompletnym idiotą, takim typem człowieka, którego ja szczególnie nienawidzę.
Szczególnie podoba mi się, że Maxon i Ami w końcu jakoś konkretnie okazują swoje uczucia. Dziewczyna jest już pewna swojej miłości do Maxona, co ja jak najbardziej popieram, bo Aspena nienawidzę. Dlatego tak mnie wkurzyło, gdy książe przyłapał Ami z gwardzistą. Moje serce wtedy się krajało, chciałam krzyczeć do książki "Maxon, ty idioto, ona cię kocha!".  Troszkę dziwnie są w tej książce rozłożone decyzje i uczucia, bardzo szybko się zmieniają. Tu Maxon oświadcza się Americe, a tu nagle BUM! I zrywa zaręczyny, bo przyłapał ją z Aspenem. No błagam no. A tu znowu BUM! I napad rebeliantów z południa, Maxon jednak decyduje, że kocha główną bohaterkę. I gdzie tu logika? To mi trochę przeszkadzało, ale oprócz tych kilku szczegółów, wszystko było idealnie. Przeraziła mnie śmierć jednej z moich ulubionych bohaterek... No, a nawet dwóch. Żałuję, że nie zginęła Kriss, bo od początku jej nie lubiłam. A do tego jest... A to już sami doczytacie :)


Cytat dnia: "Jaką im mądrość podaruję, w czym na początek ulżę tu? -Od siebie będą się uczyli, dzień po dniu."


sobota, 6 grudnia 2014

Ulubieńcy miesiąca listopad ♥

Cześć! ♥
Nadszedł koniec listopada, a to oznacza... Że czas na ulubieńców miesiąca! Zapraszam do przeczytania, zadawania pytań i komentowania! :)


_________________________________
Numer 10
Piosenka "Lips are movin" Meghan Trainor. ♥
Po prostu nie mogę przestać tego słuchać!
Piosenka bardzo rytmiczna, szybko wpadająca w ucho. A głos Meghan jeszcze dodaje uroku! ♥
https://www.youtube.com/watch?v=qDc_5zpBj7s


Numer 9
Książka "W śnieżną noc" piór trzech wspaniałych autorów. ♥
Niedawno ją skończyłam i jestem po prostu zauroczona! Jest w niej wiele humoru, miłości i ciekawych sytuacji ♥ Recenzja niedługo! ;)


Numer 8
Sałatka grecka! ♥
Chyba się od niej uzależniłam XD Kupuję ją wszędzie i sama sobie robię, chociaż jest przy niej dużo roboty. Ale bardzo smaczna, polecam :)


Numer 7
Instagram! ♥
Ludzie wrzucają tam bardzo fajne zdjęcia, uwielbiam go przeglądać :)
Piszcie swoje nazwy na instagramie w komentarzach, a tu macie moją-> _kuinawi_


Numer 6
To jest właśnie mój nowy pseudonim, czyli Kuinawi. ♥
Ma to pewne znaczenie, nie zdradzę na razie jakie. Tak szczerze, to to nic nie oznacza, ale trzeba to odpowiednio przeczytać, żeby zrozumieć c;


Numer 5
Film "Kosogłos" ♥
Recenzja jest dostępna, kilka postów niżej. Ludzie się czepiają, że film nie jest zgodny z książką, ale to przecież normalne. Niektórzy po prostu nie potrafią docenić pracy ludzi, którzy starali się, by ten film był jak najlepszy. Nie da się zrobić ekranizacji idealnie zgodnej z książką.
Kto jeszcze nie przeczytał recenzji, serdecznie zapraszam! :)


Numer 4
Rick Riordan ♥
Przeczytałam jego ostatnią książkę, "Krew Olimpu", która nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia, ale chcę go tu zamieścić, ponieważ to od jego serii "Percy Jackson i bogowie olimpijscy" zaczęła się moja przygoda z książkami, więc.. Chyba rozumiecie.


Numer 3
Ciepłe sweterki ♥
Jest już straaasznie zimno, a ja nie lubię zimna. Więc takie sweterki bardzo mi pomagają XD :D


Numer 2
Śnieg! ♥
Nie lubię zimna, ale uwielbiam śnieg! On już wprowadza taki świąteczny nastrój. I można się porzucać śnieżkami z przyjaciółmi ♥


Numer 1
Banshee ♥
Jest youtuberką, którą zaczęłam oglądać nie dawno, ale bardzo do mnie przemawia. Jest szalona, ale nie tak na pokaz. Zapraszam serdecznie na jej kanał! ♥
https://www.youtube.com/user/ZuzannaBorucka






Kolejność nie ma znaczenia!
Dziękuję wam bardzo, jeżeli dotrwaliście do końca. Mam nadzieję, że wam się podobało i że znaleźliście tu też coś dla siebie. Do następnego wpisu! :D


Piosenka na dziś-> Jest już w numerze 1!
Cytat dnia-> "Czytanie dobrych książek jest niczym rozmowa z najwspanialszymi ludźmi minionych czasów"

sobota, 29 listopada 2014

"Harry Potter i Więzień Azkabanu" -J.K Rowling

Cześć! *-*
Mój ostatni post o premierze "Kosogłosa" miał naprawdę sporo wyświetleń (tak patrząc na poprzednie posty) więc chciałabym wam podziękować, że chce wam się czytać moje przemyślenia :)
Dziękuję także za 8.000 wyświetleń! Choć wiem, że połowa to było tylko "wejdę, zobaczę co to jest i wyjdę", ale i tak się bardzo cieszę :)
Zmieniłam nazwę bloga, ponieważ "Kuinawi" to teraz taki mój "pseudonim artystyczny", który nie jest przypadkowy, a że na blogu nie ma tylko samych recenzji, więc nazwa "recenzje jednorożca" raczej nie wypada.
Jedna dziewczyna miała mi zrobić szablon na bloga, ale się teraz nie odzywa, więc trochę się to wszystko pokomplikowało. Może ktoś umie zrobić taki szablon i byłby zainteresowany zrobieniem go dla mnie? :) Czekam na komentarze!
A teraz zapraszam do przeczytania recenzji kolejnej części z serii "Harry Potter"!

Co mówi opis?
Z ciężkiego więzienia ucieka przestępca. Kim jest? Co łączy go z Harrym? Dlaczego lekcje przepowiadania przyszłości stają się dla Harryego tak bardzo nużące? Tego wszystkiego i wiele więcej dowiecie się z trzeciego tomu przygód niezwykłego chłopca. Poznacie nowego nauczyciela od obrony przed czarną magią. Zobaczycie Hagrida w nowej roli oraz dowiecie się więcej o przeszłości profesora Snape' a.

Co mówię ja?
Na początku nie podobała mi się ta część. Nadmuchanie ciotki i ten cały Błędny Rycerz jakoś mnie zniechęcały, nie wiem, dlaczego. Ale później... Pojawia się profesor Lupin i pokazuje na zajęciach z Obrony Przed Czarną Magią wspaniałe rzeczy. Snape jeszcze bardziej nienawidzi Harry' ego i Gryfonów. W środku tej części zaczynają się dziać tajemnicze rzeczy. I wtedy książka staje się ciekawsza! A pod koniec, dowiadujemy się tylu wstrząsających rzeczy... Bardzo mi było szkoda Hagrida. Widać, że się starał. Ale nie powiem więcej :)
Jeszcze bardziej polubiłam Draco. Ginny prawie w ogóle nie ma w tej części, a to moja ulubiona postać. Fred I George dają Harry'emu coś, co nie tylko pomaga mu przemknąć się do Hogsmead, ale też budzi wspomnienia. Okazuje się, że jego ojciec wraz z przyjaciółmi był... Mniejsza z tym. Tak samo profesor Lupin, nie spodziewałam się, że był tym kim był. Nie domyśliłam się tego nawet wtedy, gdy bogin zmienił się w księżyc, gdy Lupin przed nim stanął. Ron i Hermiona dużo się kłócili i to mnie wkurzało. Hermiona trzymała stronę swojego Krzywołapa (którego ja nie lubię), a Ron bronił Parszywka, który pod koniec okazał się nie tak mało winny jak sią wydawało. W tej części serii mecze quidditch' a są bardzo emocjonujące. Choć czułam, że Gryfonom się poszczęści.
Polubiłam Draco, lubię Snape' a.. Więc przeniosłąm się do Slytherinu :) Byłam w Hufflepufie, ale jakoś poczułam, że lepiej mi będzie u Ślizgonów :)


Ta część rozbudza emocje powoli, stopniowo i wybucha na końcu. Serdecznie polecam!




Piosenka na dziś--> https://www.youtube.com/watch?v=Ri7-vnrJD3k- chcę ją zaśpiewać na konkursie... Co myślicie?
Cytat dnia: "Weź sobie ciasteczko, Potter" 

piątek, 21 listopada 2014

"Kosogłos: część 1" -Awawawaw *-*

Hej! ♥
Jejuuu... Tyle emocji! Najwspanialszy film na świecie! Może będę pisać bez ładu i składu, ale jestem taka podekscytowana! No dobra... Więc jak już pewnie zauważyliście, dziś mam dla was recenzję filmu. Przepraszam za spojlery, ale nie powinno ich być tam dużo, bo raczej nie wiele ważnych osób zginęło... No, ale przejdźmy do recenzjiiii! Zapraszam :)


Opiszę ten film trzema słowami.


O.MÓJ.BOŻE.
Nie potrafię opisać emocji, które ta ekranizacja we mnie wywołała. Wszystko było tak, jak powinno być. Oczywiście, nie chodzi mi o zgodność z książką, bo tutaj niestety były braki. Ale możliwe, że nadrobią je w drugiej części. Ale tego nie wiemy. Mimo, iż przeczytałam książkę, i wiedziałam co się w danym momencie stanie, to i tak serce waliło mi jak oszalałe. To było świetne w tym filmie, że aktorzy wiedzieli, jak powoli rozbudowywać napięcie, żeby ludzie niecierpliwili się, co będzie dalej.
Obsada jest pierwszorzędna! Także nowi aktorzy, których nie było w poprzednich częściach wywiązali się idealnie! Szczerze mówiąc, to oni wywarli tutaj na mnie największe wrażenie. Julianne Moore w roli Almy Coin, była po prostu bez błędna. Myślę, że ta aktorka zmieniła trochę mój punkt widzenia, z którego oceniałam panią prezydent. Przez cały film w oczach aktorki widać było zmęczenie i łzy. Bo jednak co się dziwić, jej postać miała na głowie cały dystrykt i nie małą rewolucję. Peetę widzieliśmy tylko przez krótkie momenty, ale i tak Josh Hutcherson wykazał się wielkimi umiejętnościami aktorskimi. I ten moment, w którym dusi Katniss... Tak, ten moment znajdzie się w tej części. Nie będę pisać, na czym się kończy, bo może ktoś nie chce tego wiedzieć, ale powiem tylko, że końcówka jest wstrząsająca. Film kończy się właśnie wtedy, kiedy rewolucja naprawdę nabiera tempa. Szczerze mówiąc, Sam Claflin nie zwalał z nóg. W "W pierścieniu ognia" byłam nim zachwycona, a tutaj jednak... Czegoś mi w nim zabrakło. Elizabeth Banks jako Effie była wprost fenomenalna, oddawała całą sobą tę tęsknotę do wygód Kapitolu, którą jej bohaterka odczuwała. Nawet polubiłam trochę bardziej Prim. I muszę przyznać, że w tej części Willow odgrywająca właśnie tę rolę mnie zaskoczyła. Naprawdę podniósł się poziom jej gry aktorskiej. Chociaż nie lubię Gale'a, Liam spisał się tutaj na medal. Bardzo pasuje do tej roli. Mogłabym tak pisać o aktorach całą wieczność, ale oszczędzę wam tego...
Najbardziej uwiodła mnie scena, gdy Katniss śpiewa "Hanging tree". Po pierwsze dobrali piękną melodię. Po drugie, sama scena, w której ona śpiewa... Najpierw nad rzeką, a później, kiedy ludzie z trzynastki próbują wydostać się z dystryktu. I nie poddają się, ponieważ ona ich prowadzi, są gotowi na wszystko. Płakałam na tym jak bóbr.
Ogólnie było kilka takich scen, na których ryczałam jak dziecko, ale nie będę ich teraz opisywać. Powiem tak, jest to film z tych, po których trzeba ochłonąć. Trzeba go przemyśleć i do niego wrócić :)


Pójdźcie na film, nie zawiedziecie się. Naprawdę warto. Polecam! :)


Piosenka dnia-> https://www.youtube.com/watch?v=uCzX_6kOgVY, eh..
Cytat dnia: "Fire is catching. If we burn.. You, burn with us!"

sobota, 8 listopada 2014

"Harry Potter i Komnata Tajemnic" -J.K. Rowling

Cześć ♥
Sami zadecydowaliście (na facebooku), że teraz czas na recenzję kolejnej części HP.
Moja ocena pierwszej części także jest na blogu, zachęcam do przeczytania! Ta dzisiaj trochę krótsza, ale zawarłam w niej mniej-więcej wszystko, co sądzę o tej części. Mam nadzieję, że szablon na bloga, który zamówiłam dojdzie do mnie w najbliższym czasie i będziecie mogli go ocenić.
A teraz dosyć gadania, więcej czytania! Zapraszam :)

Co mówi opis?
Tym razem Harry będzie musiał się zmierzyć z tajemniczym potworem z komnaty tajemnic na zamku Hogwart. Otworzyć tę komnatę mógł jedynie prawowity dziedzic Slytherina, a wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności podejrzenie pada na Harry`ego. W dodatku jeden z najbliższych przyjaciół bohatera znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Z tego tomu dowiecie się, jaka była przeszłość Hagrida, jakie sekrety skrywa rodzina Malfoya i kto naprawdę wypuścił potwora.


Co mówię ja?
Ta część podobała mi się o wiele bardziej niż poprzednia. I to o wiele! Tutaj w końcu wkradła się tajemniczość i zagadki, zastanawiałam się, co będzie dalej. Przed snem zastanawiałam się, kto i co zrobi później. Dowiadujemy się w końcu trochę o przeszłości Hagrida, która jest na maksa intrygująca! W pewnym momencie myślisz, że już wiesz, kto otworzył Komnatę Tajemnic, a tu nagle BUM! Haha! Nie! Totalny zwrot akcji xD Nie spodziewałam się takich sytuacji, chociaż przyznam, że początek jakoś mnie nie urzekł. Ale w Harry' m zawsze tak jest. Początek jest powolny, rozlazły, a później akcja rozkręca się w przeraźliwie szybkim tempie. Tu Snape, tu Lockhart, tu Dumbledore. Jest trochę nowych postaci i w końcu jest więcej (ba! nawet bardzo dużo) mojej kochanej Ginny, do której według większości znajomych jestem podobna. Są sytuacje, w których najprostsze przedmioty stają się śmiertelnymi pułapkami. I zagadka z dziedzicem Slytherina- cudna! Można spróbować samemu się domyślać, kto jest dziedzicem, ale i tak się do tego nie dojdzie..niestety.
Lubię Lockharta, jest taki szalony. Wiem, że gwiazdorzy, ale przypomina on dużo ludzi z mojego otoczenia, którzy uważają się za większych i ważniejszych niż są. Na koniec jest świetny morał wyciągnięty z jego historii, cudowny przykład, jak kłamstwa wychodzą na jaw. I oczywiście moje uczucia do Weasleyów się nie zmieniły, nadal ich kocham. Pani Weasley jest świetna! Przypomina moją mamę ;) Lubię Heromionę, Draco i Snape' a. Oczywiście też wiele innych postaci lubię, ale ich chyba najbardziej.




Piosenka na dziś-> https://www.youtube.com/watch?v=0trwO1xbv6E- Donatan i Cleo wydali nowy kawałek z gościnnym występem Eneja! Podoba wam się? :)
Cytat dnia: "Sen jest dobry.. Ale książki są lepsze"

niedziela, 2 listopada 2014

Ulubieńcy października :)

Witam witam :3
Koniec października... A co to oznacza? Czas na ulubieńców miesiąca! :)
Było dużo pracy w  październiku, i nie mniej będzie w listopadzie.. Niestety. Ale mam nadzieję, że będzie mieli chwilę na przeczytanie moich najnowszych postów :) A teraz... Zapraszam! c;
_____________________________
Numer 10
Musical "Romeo i Julia". Strasznie mi się podoba, w tamtym roku na konkursach śpiewałam "Boję się" z tego musicalu, ale nie oglądałam całego, teraz obejrzałam i pokochałam <3 Tu macie fragment: https://www.youtube.com/watch?v=xSb_747fFAg




Numer 9
Książka "Jedyna", czyli trzecia część Rywalek. Recenzja dostępna na moim blogu już niedługo! :)




Numer 8
Internetowa Tiara Przydziału, która za każdym razem przydziela mnie do innego domu, ale okay xD
Tutaj macie link-> http://hogsmeade.pl/hat.php




Numer 7
Bluzka "Boys in books are just better", którą zamówiłam koleżankom na urodziny i przy okazji wzięłam jedną też dla siebie. Powiem tak, krój jest troszkę dziwny, ale bardzo mi się podoba bluzka ogólnie. Napisy się nie spiorą ;)




Numer 6
Lekcje angielskiego <3 Może to dziwne, ale uwielbiam je. To chyba najlepsza lekcja, jaka jest w szkole. A wy lubicie angielski?




Numer 5
Ta piosenka-> https://www.youtube.com/watch?v=nfWlot6h_JM
Jakoś na początku nie za bardzo mi się podobała, ale jak kilka razy posłuchałam, to się w niej po prostu zakochałam! A zresztą... Taylor wygląda jak moja pani ze szkoły muzycznej! xD




Numer 4
Tak zwane "bluzy z kapturem"... Ale moje nie mają kaptura :D Chodzi o takie bez zamka. Bez nich chyba bym nie przeżyła.




Numer 3
Kolczyki wszelkiego rodzaju. Uszy przekłułam trzy lata temu i nosiłam kolczyki, oczywiście. Ale później jakoś nie miałam czasu i chęci ich zakładać. A teraz chęci znowu mi wróciły :D




Numer 2
Staram się, żeby ulubieńcy się nie powtarzali, ale ten ulubieniec jest nie do przebicia. To musical "Skrzypek na dachu", w którym aktualnie gram :) Nie wiem, co ja bym zrobiła ze swoim życiem bez opery ♥




Numer 1
Czekolada z orzechami! Dodaje mi energii i poprawia humor ;)






Kolejność nie ma znaczenia!




Piosenka na dziś jest już wyżej c;
Cytat dnia-> "Czy one zawsze muszą chodzić stadami?" -Harry Potter i Czara Ognia, J.K. Rowling





niedziela, 26 października 2014

"Harry Potter i kamień filozoficzny"-J.K. Rowling

Cześć ♥
Ten tydzień był taki zabiegany... Poniedziałek, wtorek, środa- lekcje i zajęcia do 20:00. W czwartek "Skrzypek na dachu" do 22:45, w piątek koncert, w sobotę urodziny u przyjaciółek... A dzisiaj w końcu mogę dodać wam jakąś recenzję :)
Przeglądałam sobie poprzednie recenzje i zauważyłam, jak bardzo zmienił się mój sposób pisania, o ile dłuższe i lepsze są teraz moje recenzje.. Mam nadzieję, że też to zauważyliście :) A teraz życzę miłej lektury!

Co mówi opis?
Harry Potter to sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany przez ciotkę i wuja, którzy podobnie jak ich syn Dudley traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca owiane jest tajemnicą, jedyna pamiątka z przeszłości to zagadkowa blizna na jego czole. Skąd jednak biorą się niesamowite zjawiska, które towarzyszą nieświadomemu niczego Potterowi? Wszystko wyjaśni się w jedenaste urodziny chłopca, a będzie to dopiero początek Wielkiej Tajemnicy...


Co mówię ja?
Jako mol książkowy musiałam przeczytać Harry' ego. W końcu to najsłynniejsza seria, jaka kiedykolwiek powstała :) Początek bardzo mnie urzekł, zawsze współczuje ludziom, którzy są traktowani, jakby ich nie było. Powieść jest napisana z humorem, ale jest tam wiele mega wzruszających scen. Przeczytałam druga część i powiem wam, żę była o niebo lepsza. Kamień filozoficzny był momentami trochę nudny, ale z każdą sceną się rozkręca. Książka jest utrzymana w tajemniczej atmosferze, są fragmenty mrożące krew w żyłach. Bardzo podoba mi się moment, gdy pierwszoklasiści biorą udział w tiarze przydziału. To oczekiwanie, gdy Tiara chce przydzielić Harry' ego do Slytherinu.. Ale myślę, że gdziekolwiek Harry by nie trafił, wszędzie byłoby mu dobrze :)
Uwielbiam wszystkich Weasleyów <3 Są tacy śmieszni, zaradni i wspaniali jednocześnie :) Hermiona trochę przypomina mnie z młodszych lat, więc bardzo przywiązałam się do tej postaci.
Bardzo podoba mi się wątek śmierci rodziców Harry' ego, tajemniczej blizny i czarnego pana. Dopiero w głębszej akcji dowiadujemy się, dlaczego Sam-Wiesz-Kto nie zabił Harry' ego i dlaczego ma tą bliznę na czole.
Moje ulubione postacie, to tak jak mówiłam, Weasleyowie, Hermiona. Hagrid jest spoko, tak samo Dumledore. Lubie Snape' a :) Uwielbiam takie mroczne charaktery. Draco jak na razie mnie wkurza, ale w Komnacie Tajemnic już jest mniej Malfoyowaty ;-;
Oczywiście te postacie są najlepsze w pierwszej części, wszystko może się zmienić :)
Lektura dużo wniosła do mojego życia, wiele rzeczy się z niej nauczyłam. Stałam się też jakaś taka weselsza, bo mogłam myśleć o książce godzinami, bo naprawdę jest dużo spraw do przemyślenia!




Czekam na wasze komentarze co do tej recenzji, podzielcie się swoimi przemyśleniami na temat Kamienia Filozoficznego :) Do napisania! :*


Piosenka na dziś--> https://www.youtube.com/watch?v=Ev4pwFMaZQc, zakochałam się w tej piosence <3
Cytat dnia: "Ale to była tajemnica, a ona już dawno zapomniała odpowiedzi."-Kim jesteś Sky?- Joss Stirling