sobota, 17 stycznia 2015

"Krew Olimpu" -Rick Riordan

Witam ♥
Mam już 11.000 wyświetleń, bardzo dziękuję ♥ Dziękuję osobom, które na prawdę czytają moje posty i których obchodzi to, co napiszę. Jesteście kochani!
Jeżeli chodzi o moje życie, to nic nowego się nie dzieje- opera, szkoła muzyczna, podstawówka. Napisałam już przedmiotowy z polskiego i przyrody. Z polskiego mam 34 punkty- przechodzi się od 40. Ale prawdopodobnie obniżą próg i pani napisze dla mnie odwołanie :') A przyroda... Szkoda gadać. Połowy nie napisałam, połowę zgadywałam. Został jeszcze białoruski, piszemy 21.01 w Bielsku c; Trzymajcie kciuki!
Zapraszam do przeczytania troszkę negatywnej jednak recenzji ostatniej części serii "Olimpijscy Herosi" Ricka Riordana!

Co mówi opis?
Nico ich ostrzegał. Przejście przez Dom Hadesa obudzi najgorsze wspomnienia herosów. Związane z nimi duchy staną się niespokojne. Jeszcze jeden skok przez cienie z Reyną i trenerem Hedge’em, a Nico sam stanie się duchem. Druga możliwość wydaje się jeszcze gorsza: pozwolić, by umarł ktoś inny, zgodnie z zapowiedzią Hadesa.
Jasona nawiedza duch matki, która porzuciła go w dzieciństwie. Jason nie jest pewny, jak sprawdzi się jako przywódca, ale wie, że nie będzie łamał obietnic jak ona. Wypełni dotyczący go fragment przepowiedni: Pastwą ognia lub burz świat się stanie.
Reyna boi się duchów swoich przodków, od których emanuje gniew. Musi jednak skupić wszystkie siły na tym, by dostarczyć Atenę Partenos do Obozu Herosów, zanim wybuchnie wojna między Rzymianami a Grekami. Czy starczy jej siły, żeby tego dokonać, zwłaszcza że po piętach depcze jej przerażający myśliwy?
Leo martwi się, że jego plan nie wypali: że mogą mu przeszkodzić przyjaciele. Nie ma jednak innej drogi. Wszyscy wiedzą, że jedno z Siedmiorga musi umrzeć, żeby pokonać Gaję, Matkę Ziemię.
Piper musi nauczyć się poddawać strachowi. Tylko wtedy zdoła wykonać w końcu swoje zadanie: wypowiedzieć jedno jedyne słowo.
Herosi, bogowie i potwory – wszyscy mają rolę do odegrania w ostatecznym wypełnieniu przepowiedni w Krwi Olimpu, niezwykłym zakończeniu bestsellerowej serii „Olimpijscy Herosi”.
Co mówię ja?
Szczerze, to na początku odechciewało mi się czytać. Było nudnawo, ciągle Reyna-Nico, Piper-Jason. Więcej mi się w tej książce nie podobało, niż podobało. W ogóle, skoro do tej pory większość akcji kręciła się wokół Percy'ego, to czemu teraz nie ma swojej narracji? Wkurzające jest to, że Piper nagle stała się mądrzejsza od Ann, Jason jest odważniejszy niż Percy, a Leo chce uratować samego siebie. Gdybym miała wymieniać wszystkie rzeczy, które mi się nie podobały w tej opowieści, to ten post byłby za długi. Szczere, ale prawdziwe. Niestety, ta część mnie po prostu zawiodła. Miała syndrom "części ostatniej", czyli była po prostu odklepana, przewidywalna i nudnawa.
Spodziewałam się czegoś bardziej wybuchowego, co mną wstrząśnie, o czym będę myślała przez kilka dni i o czym będę mogła dyskutować z przyjaciółkami. Niestety, nie było ani jednego takiego momentu. Zresztą było tak dużo przewidywalnych akcji, że czytało się automatycznie.
Nie chcę, żebyście mnie brali za jakąś "krytyczkę wszystkiego", czy kogoś w tym rodzaju, w żadnym wypadku. Kocham książki Rick'a Riordana, mam do nich słabość, ale czytając "Krew Olimpu" miałam wrażenie, że autor nie wiedział, co ma pisać, zapominał czasami o tym, co się działo w poprzednich częściach. I to naprawdę nie było fajne. Po prostu nudziło.
Było tu zdecydowanie za dużo postaci typu Piper, Jason, czy Nico, którzy wcześniej schodzili raczej na drugi plan. Rozumiem, że autor chciał pokazać może te postacie jako tak samo waleczne i gotowe do poświęceń jak Percy i Ann, ale nie za bardzo mu to wyszło. Po prostu przedobrzył.
Ogólnie przedstawienie dwóch misji w jednej książce było fajne, chociaż czasami mieszało. Według mnie było za dużo takich wydarzeń, które działy się za szybko i które nie zostały wyjaśnione, jakby Rick o nich zapomniał.
I zakończenie książki... Była po prostu fatalne. Takie- "Oh, nie chce mi się rozpisywać o tych miłościach to pomieszam obozy, niech sobie żyją.". A gdzie jakaś dalsza przyszłość? Gdzie jest zakończenie całej historii Percy' ego i Ann?! Przecież to na to czekała większość fanów, zżyliśmy się z tymi bohaterami! A Rick po prostu... Jakby ich zignorował i wystawił Nica na pierwszy plan. Masakra.
Może lepiej nie będę już więcej pisać, ale mnie więcej poznaliście moje spojrzenie na tę część. Piszcie swoje opinie w komentarzach! Do następnego wpisu! ♥




Cytat dnia-> "Jestem Niezgodna. I nie można mnie kontrolować."
Piosenka dnia-> https://www.youtube.com/watch?v=dsUXAEzaC3Q -od niedawna jestem moonwalker'ką, więc piosenek MJ będzie tu mnóstwo :D 

niedziela, 11 stycznia 2015

"Harry Potter i Czara Ognia"- J.K. Rowling +dodatek!

Co mówi opis?
W tym roku w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart rozegra się Turniej Trójmagiczny, na który przybędą uczniowie z Bułgarii i Francjii. Zgodnie z prastarymi regułami w turnieju uczestniczyć ma trzech uczniów - reprezentantów każdej ze szkół, wybranych przez Czarę Ognia. Dziwnym zbiegiem okoliczności wybranych zostaje czterech.
Co z tego wynika dla Harry`ego, jego przyjaciół i całego świata czarodziejów, dowiecie się z lektury 766 strony czwartego tomu Harry'ego Pottera.

Cześć kochani ♥
Jezuuu... Znowu szkoła. Ale na szczęście za 2 tygodnie znowu ferie :)
Ostatnio nie mam za dużo czasu na czytanie, więc dam wam trochę starszą recenzję. Wiecie, te konkursy przedmiotowe, egzaminy... Masakra. Jedyne co mnie pociesza, to moi przyjaciele, muzyka i książki. No i wejścia na blogu ;)
Zapraszam do przeczytania recenzji i dodatku! :)
Co mówię ja?
Ojoj.... Straszliwie ciężko mi szła ta część! Ale to nie jest wina samej książki, bardziej moja. Bo najpierw obejrzałam film, co w przypadku Harry'ego Potter'a jest ogromnym błędem! Co innego ekranizacje książek, w których nie ma tylu zwrotów akcji i zaskoczeń, ale ta historia... Nie, nie polecam oglądać ekranizacji tych książek przed przeczytaniem ich, bo to psuje cały efekt. Ale wróćmy do książki. Szło mi strasznie ciężko, w pewnym momencie chciałam przerwać lekturę, ponieważ niektóre momenty były troszkę nużące. Pojawiają się chwile grozy, kiedy pytasz się sam siebie, co się stanie i dzieję się coś zupełnie innego niż to, co sobie wyobrażałeś. I to jest świetne. Jest tu bardzo dużo nowych charakterów, ponieważ Hogwart oraz dwie inne szkoły (Durmstrang i Beauxbatons) biorą udział w Turnieju Trójmagicznym. Oczywiście, nie wszyscy uczniowie, lecz tylko reprezentanci. Wszystko niby jest ok, a tu nagle okazuje się, ze jest czterech reprezentantów i ktoś nielegalnie wrzucił nazwisko Harry' ego do Czary Ognia, która losuje zawodników. Strasznie mi się to nie podoba, bo Ron nie wspiera Harry' ego. Według mnie, jako jego (niby) prawdziwy przyjaciel nie powinien się od niego odwracać. I wtedy Ron stracił zaufanie, które do niego miałam. Ale Rowling chyba chciała pokazać wtedy Ron'a jako chłopaka, który nie wie, co robić. Z jednej strony nie założy plakietki "Potter cuchnie", a z drugiej strony nie będzie go popierał. I to mnie strasznie wkurza. Hermiona tez momentami jest nie do zniesienia, bo ma to swoje WESZ. Chce ratować te skrzaty, których ja szczerzę nie lubię, bo mnie wkurzają. Ale na szczęście gdzieś w środku książki Mionka otrząśnie się z tego transu i akcja posunie się trochę dalej. Bardzo lubię reprezentantów innych szkół, czyli Fleur i Krum'a. Może Krum'a mniej. Ale Fleur też polubiłąm dopiero w środku książki. Za to nie lubię Cedricka, czyli drugiego reprezentanta Hogwartu. Chociaż późnej było mi go szkoda. Ogólnie w tej części było dużo nowych postaci, bardzo dużo zwrotów akcji. Na pewno nie można powiedzieć, że książka jest przewidywalna. Zakończenie jest mega zaskoczeniem, mało kto się tego spodziewa. Rowling ma na prawdę głowę do pisania takich zagadkowych książek i zazdroszczę jej tego. Śmiało można ją nazwać królową. Oczywiście, w dziedzinie pisarstwa.
Ogólnie w tej części jest mnóstwo zagadek, nowych ciekawych sytuacji i niewyjaśnionych zdarzeń. Czasami chce się płakać, a czasami śmiać. Ale jak już wspominałam, są też momenty nudne i raczej nie za dużo wnoszące do tej części.
I to koniec recenzji.. Ale nie koniec wpisu!




Obiecany dodatek, czyli kilka ciekawostek o książce Harry Potter! :)
1. Pierwsza powieść o Harry'm Potterze została opublikowana w 1998, w tym samym raku miejsce miała Bitwa o Hogwart. Stąd cytat "Otwieram się na koniec".
2. W mitologii greckiej jasno widząca Cassandra była przeklęta, więc nikt nie wierzył jej przepowiedniom. Prababcia profesor Trelawney miała na imię Cassandra.
3. Zwierciadło Ain Eingarp pokazywało największe pragnienie osoby, która w nie spojrzała. Dumbledore zobaczył w lustrze to samo, co Harry- jego rodzinę razem, szczęśliwą.
4. Patronus Rona to Jack Russel terier, który lubił uganiać się za wydrami. Patronusem Hermiony była właśnie wydra.
5. J.K Rowling wyznała, że bogin Voldemorta przybrał by kształt jego własnych zwłok, ponieważ najbardziej ze wszystkiego bał się śmierci.
6. J.K Rowling odrzuciła propozycję Michaela Jackson, który zaproponował, że stworzy musical o HP. Autorka powiedziała, że to by nie wypaliło.


I to już wszystko! Do następnego wpisu ^^
Piosenka na dziś-> https://www.youtube.com/watch?v=p7vb-OiaTCk
Cytat dnia-> „Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać”

poniedziałek, 5 stycznia 2015

"W śnieżną noc"- John Green, Lauren Myracle, Maureen Johnson

Cześć ♥
Jak wam minął sylwester? Mam nadzieję, że dobrze się bawiliście. U mnie było świetnie, wstawiłabym wam kilka zdjęć, ale niestety co się stało z moim blogiem i do postów nie mogę wstawiać zdjęć :( A byłam przebrana za Michaela Jacksona, wyglądało to ciekawie :D
Święta obchodzę dopiero w tym tygodniu, bo jestem prawosławna i wszystkim prawosławnym życzę wesołych świąt! Bogatego Mikołaja, miłej atmosfery i wszystkiego dobrego! :)
I chciałabym wam też podziękować za 10.000 wyświetleń! Jak już kiedyś mówiłam, większość to pewnie "Wejdę, zobaczę co to i wyjdę", ale i tak jestem zadowolona, że chociaż 1\4 osób, które wchodzą na mojego bloga czytają moje posty. Dziękuję, kocham was! ♥
A dziś mam dla was recenzję zimowej powieści o cudnych miłościach. Zapraszam! ♥

Co mówi opis?
Trzy gwiazdy literatury młodzieżowej, z kultowym pisarzem, Johnem Greenem na czele, napisały na czas Gwiazdki trzy połączone ze sobą opowiadania. Punktem wyjścia jest burza śnieżna, która w Wigilię kompletnie zasypuje miasteczko Gracetown. Na tle lśniących białych zasp pięknie prezentują się prezenty przewiązane wstążeczkami i kolorowe światełka połyskujące w nocy wśród wirujących płatków śniegu.Śnieżyca zamienia małe górskie miasteczko w prawdziwie romantyczne ustronie. A przynajmniej tak się wydaje… Bo przecież przedzieranie się z unieruchomionego pociągu przez mroźne pustkowia zazwyczaj nie kończy się upojnym pocałunkiem z czarującym nieznajomym. I nikt nie oczekuje, że dzięki wyprawie przez metrowe zaspy do Waffle House uda się odkryć uczucie do wieloletniej przyjaciółki. Albo że powrót prawdziwej miłości rozpocznie się od nieprzyzwoicie wczesnej porannej zmiany w Starbucksie. Jednak w śnieżną noc, kiedy działa magia Świąt, zdarzyć może się wszystko…

Co mówię ja?
Na początku nie wyobrażałam sobie, jak można napisać książkę w trzy osoby. Wydawało mi się to nie niemożliwe. Ale patrząc na tę książkę, jest to jak najbardziej możliwe. Widać współpracę pomiędzy autorami, nie ma jakichś niedociągnięć w fabule, wszystko się zgadza.
Wszystkie trzy opowiadania mnie urzekły. Chociaż na samym początku myślałam, że to będzie jedna opowieść i każdy autor będzie ją kontynuował. Więc przeżywałam lekki szok widząc nowe imiona przechodząc z części I do części II. Bardzo przywiązałam się do Jubilatki z opowiadania pani Johnson. I ciężko było wejść w świat Tobina z opowiadania pana Green'a (jakie rymy ^^), ale po kilku stronach drugiej historii także się w nią wciągnęłam. Chyba najmniej podobała mi się trzecia opowieść, pióra pani Myracle. Według mnie było tam za dużo zagmatwania. Ale mimo to ta historia także do mnie przemówiła, tak samo, jak dwie poprzednie.
Każda z tych opowieści jest na swój sposób szalona i nieprawdopodobna, co stwarza taki wspaniały nastrój. Tym bardziej, że wszystko dzieje się w dzień Świąt Bożego Narodzenia, co dodaje do tego jeszcze lepszego klimatu. Ale szczerze mówiąc, w opowiadaniu pana Green'a jest najmniej ducha świąt, jakby to się dzieje w święta, ale nie ma z tym większego związku. Mimo to, czuje się ten bożonarodzeniowy czar. Każda miłość przedstawiona w książce ma swoją przeszłość, inne mają też swoją przyszłość. Ale każda jest tak samo piękna, każda jest zachwycająca i urocza.
Świetny jest końcowy moment, spotkanie wszystkich bohaterów w jednym miejscu.. Magiczne, wspaniałe ♥
Nie wiem, co jeszcze mogę napisać. Polecam powieść wszystkim, którzy kochają opowiadania z humorem, bo na pewno go tam nie braknie. Każdy, kto kocha historie o miłości z happy end'em na pewno będzie zadowolony z lektury. Przede wszystkim ogromny szacunek dla trzech wspaniałych autorów za napisanie tak cudnej książki!
Polecam serdecznie jeszcze raz i żegnam się z wami na dziś! I przepraszam, że tak krótko :(
Do następnego wpisu! ♥




Piosenka na dziś-> https://www.youtube.com/watch?v=QNJL6nfu__Q -O Jezu ♥ Kochaaam ♥
Cytat dnia-> "Problem nie jest problemem. Problemem jest twoje podejście do problemu." ♥







środa, 24 grudnia 2014

"Cztery" -Veronica Roth

Cześć! ♥
Chciałabym na samym początku życzyć wszystkim wesołych świąt! Do tego bogatego Mikołaja i śniegu! ^^ Ogólnie wszystkiego dobrego!
I mam dzisiaj dla was recenzję książki "Cztery". Zapraszam!

Co mówi opis?
Początek trylogii Niezgodna
Największy przebój literatury młodzieżowej

Zanim Tobias poznał Tris…

Szesnastoletni Tobias, syn przywódcy Altruizmu, dokonał swojego wyboru. Stał się Nieustraszonym o imieniu Cztery, by zacząć wszystko od nowa. I nie pozwolić, by strach zmieniał go w tchórza.
Lecz test to zaledwie początek

Co mówię ja?
Za bardzo nie mogę nic nowego powiedzieć, ponieważ jest to jakby kawałek Niezgodnej z perspektywy Tobiasa. Więc ta recenzja będzie krótsza.  Ale muszę przyznać, że napisanie czegoś takiego było świetnym pomysłem. Wielu fanów zastanawiało się nad przeszłością Tobiasa, który stał się zdecydowanym Cztery. Ta książka świetnie ukazuje jego przemianie, jaka zachodziła przez te dwa lata, od testu przynależności do poznania Tris. Trochę mi smutno, że to było takie krótkie, mogłabym czytać i czytać. Chociaż jak w każdej książce były tam momenty nudnawe, np. gdy Tobias rozmawia z matką. Spodziewałam się trochę bardziej wybuchowej reakcji, gdy spotkał Evelyn, która rzekomo zmarła. Ale taka reakcja, jaka ukazała Roth też była dobra. Może autorka po prostu miała taki zamysł tej powieści, nie wnikam. Podoba mi się pokazanie tego, że Cztery nie umawiał się z dziewczynami, ale autentycznie czuje coś do Tris. To jest piękne, że chociaż ona przypomina mu o jego starej frakcji, chłopak widzi w dziewczynie potencjał, a nie słabość Altruizmu.
Jest też więcej Erick'a, którego ja nawet lubię i podobało mi się ukazanie go w tej książce. Może troszkę zbyt szybko wszystko się działo, ale dało się nadążyć.


I ponieważ to byłby już koniec recenzji, dodam jeszcze fragment tej książki [NIE MA SPOJLERÓW]. Miłego czytania! ♥
"Gdy podchodzę do mis, nie jestem zdenerwowany, choć nadal nie wybrałem dla siebie miejsca. Max podaje mi nóż. Zaciskam palce na trzonku. Jest gładki i chłodny, o czystym ostrzu. Każda osoba dostaje nowy nóż i możliwość nowego wyboru.
Wychodząc na środek sali, na środek utworzonego przez misy kręgu, mijam Tori, kobietę, która przeprowadzał mój test przynależności. "To ty będziesz musiał żyć ze swoją decyzją", powiedziała. Dziś ma upięte włosy, wzdłuż mostka w kierunku szyi pnie się tatuaż. Tori patrzy mi w oczy z dziwną siłą, a ja staję wśród mis, nie odwracając wzroku."


Piosenka na dziś-> https://www.youtube.com/watch?v=DmmAA2PyR3Q
Cytat dnia: "Bądź światłem sam dla siebie"


piątek, 19 grudnia 2014

Askowe pytania! c; -tak, nowa kategoria na moim blogu!

Cześć! ♥
Nie wiem, co się ze mną dzieję, ale ostatnio jestem jakaś szczęśliwsza i mam więcej weny twórczej c; Pomyślałam nawet, że na święta chcę dostać kamerę, żebym mogła nagrywać recenzje. Co o tym myślicie? Moja mam powiedziała, że kamery są dosyć drogie, więc będę musiała troszkę poczekać.


Co do mojej weny twórczej... U tego pana (https://www.youtube.com/channel/UCsHpr11-ioMAOTDTR846A4Q) podpatrzyłam kategorię "askowe pytania". Po prostu będę co jakiś czas wybierała kilka pytań z ask'a i odpowiadała na nie tutaj, żebyście mogli mnie lepiej poznać. Jeżeli  chcecie zadać mi pytanie na moim asku (link na dole posta) to oznaczajcie je znakiem [BLOG]. Mam nadzieję, że chociaż jedno pytanko będzie :3 A teraz zapraszam, warto przeczytać! :D






1. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku?
Nie mam ulubionej, lubię każdą po trochu.
-Lubię zimę, bo są święta, jest taka fajna atmosfera. Poza tym lubię te mroźne powietrze, uwielbiam śnieg.
-Lubię wiosnę, kiedy wszystko się budzi, ludzie sa szczęśliwsi, robi się coraz cieplej, można po woli zrzucać ciepłe ubrania.
-Lubię lato.. No bo wakacje! Chociaż wolę wiosnę, ponieważ latem jest dużo much, os i komarów, czyli wszystkich tych owadów, których nienawidzę.
-A jesieni nie lubię XD


2. Czy pamiętasz pierwszy film, na którym byłaś w kinie (pierwszą płytę, książkę którą kupiłaś)?
Doskonale pamiętam. Był to "Sezon na misia", poszłam na niego z nianią. Kupiłyśmy herbatniki i wodę mineralną, strasznie się stresowałam. Ale było super ^^


3. Gdybyś wygrał(a) milion złotych, na co byś go przeznaczył?
Hmmm... To jest trudne pytanie. Na pewno trochę przeznaczyłabym na mieszkanie dla siebie. Zostawiłabym trochę na później, a resztę wydałabym na ksiąąążżżżkiiiii! XDD Nie no, trochę na książki, trochę na inne przyjemności, na kamerę, na telefon.... I trochę na charytatywne cele.


4. Jaką książkę teraz czytasz?
Teraz czytam tyle książek na raz... ŁOŁOŁOŁ. Mam lekturę, "Ten obcy" i nie mam wyjścia, muszę ją przeczytać. Chcę czytać "Zakon Feniksa", ale zaczęłam już "Krew Olimpu". Poza tym, na wakacjach zaczęłam "Mroczne Umysły", ale jakoś mnie nie wciągnęły i czytam jeszcze "Zostań, jeśli kochasz", bo to cienka książka i mogę ją nosić ze sobą do szkoły. Skomplikowane xD




5. Farbowałaś kiedyś włosy?
Nie, ale mam zamiar. Chciałabym mieć rude włosy. Albo jakieś kolorowe. Inspiruje mnie Zuzanna Borucka, znana jako Banshee. Bardzo podobają mi się turkusowe końcówki, albo różowe włosy. Chociaż trochę się boję, bo wiem, że włosy się niszczą, gdy się je często farbuje. Ale i tak musze jeszcze trochę poczekać na farbowanie, mama w życiu nie pozwoli mi przemalować się na turkusowo xD






Tutaj macie link do mojego ask'a-> http://ask.fm/Julciak136 *czekam na pytania!*
Mam nadzieję, że ta nowa kategoria wam się spodobała i troszkę się o mnie dowiedzieliście :)
Piszcie, co o tym myślicie!
Do następnego wpisu! :)

niedziela, 14 grudnia 2014

"Jedyna"- Kierra Cass

Cześć ♥
Widzę, że wejść znowu jest coraz mniej. Szkoda, ale nie przestaję pisać, dalej będę się starać :)
Święta coraz bliżej, juhuu!
A, no i dołączyłam do nowego fandomu, od tygodnia jestem Moonwalker'ką ♥
Dziękuję też bardzo Weronice za zrobienie mi nowego nagłówka i tych innych rzeczy, których nie potrafię nazwać. Dziękuję! ♥
A teraz zapraszam do przeczytania recenzji trzeciej części z serii "Rywalki"! ♥

Co mówi opis?
America jest jedną z czterech dziewcząt, które utrzymały się w ścisłej czołówce Eliminacji. Ukochana przez zwykłych ludzi, znienawidzona przez obecnego króla, dziewczyna wciąż nie jest pewna swych uczuć. A jednak nadchodzi moment ostatecznego wyboru, tym trudniejszego, że cały los Illei może spoczywać właśnie w rękach Ami.
Czy dziewczyna powróci do swej dawnej miłości, czy zdecyduje się zostać królową i podjąć walkę o lepszy świat dla siebie i wszystkich mieszkańców Illei?


Co mówię ja?
Ta część podobała mi się gdzieś tak od połowy. Na początku trochę zanudzała, były te wszystkie sprawy z rebeliantami itd. Najnudniejszy był chyba moment, kiedy Ami i Maxon spotykają się z dwójką północnych rebeliantów i przez trzy strony rozmawiają z nimi o interesach. Chciałam ten moment pominąć i iść dalej, bo chociaż początek mnie zanudzał, wiedziałam, że w środku zacznie się rozkręcać. I tak faktycznie było. Zaczyna się cała ciekawa akcja, sprawa rebeliantów zostanie na chwilę odsunięta na bok. Bardzo mi się podoba wątek Celeste... Chociaż może zbyt szybko i zbyt radykalnie się zmieniła. Ale to świetny przykład, jak jedna sytuacja zmienia spojrzenie człowieka na świat. I jak większość czytelników, polubiłam ją o wiele bardziej w tej części. Możemy porównać, jaka była w pierwszej, gdy wsiadała do samolotu- była zarozumiałą zołzą. Później stała się prawdziwą rywalką Mer, a na końcu zrozumiała, że może stracić wszystko przez swoje zarozumialstwo. Zaskoczyła mnie śmierć w rodzinie Ami- nie chcę spojlerować, a jest to trudne, gdy chce się opisać swoje odczucia. Ale gdy dziewczyna wróciła na kilka dni do domu, Kota (jej brat) był po prostu nie do zniesienia. Gdyby żył na prawdę dałabym mu wtedy w twarz. Był kompletnym idiotą, takim typem człowieka, którego ja szczególnie nienawidzę.
Szczególnie podoba mi się, że Maxon i Ami w końcu jakoś konkretnie okazują swoje uczucia. Dziewczyna jest już pewna swojej miłości do Maxona, co ja jak najbardziej popieram, bo Aspena nienawidzę. Dlatego tak mnie wkurzyło, gdy książe przyłapał Ami z gwardzistą. Moje serce wtedy się krajało, chciałam krzyczeć do książki "Maxon, ty idioto, ona cię kocha!".  Troszkę dziwnie są w tej książce rozłożone decyzje i uczucia, bardzo szybko się zmieniają. Tu Maxon oświadcza się Americe, a tu nagle BUM! I zrywa zaręczyny, bo przyłapał ją z Aspenem. No błagam no. A tu znowu BUM! I napad rebeliantów z południa, Maxon jednak decyduje, że kocha główną bohaterkę. I gdzie tu logika? To mi trochę przeszkadzało, ale oprócz tych kilku szczegółów, wszystko było idealnie. Przeraziła mnie śmierć jednej z moich ulubionych bohaterek... No, a nawet dwóch. Żałuję, że nie zginęła Kriss, bo od początku jej nie lubiłam. A do tego jest... A to już sami doczytacie :)


Cytat dnia: "Jaką im mądrość podaruję, w czym na początek ulżę tu? -Od siebie będą się uczyli, dzień po dniu."


sobota, 6 grudnia 2014

Ulubieńcy miesiąca listopad ♥

Cześć! ♥
Nadszedł koniec listopada, a to oznacza... Że czas na ulubieńców miesiąca! Zapraszam do przeczytania, zadawania pytań i komentowania! :)


_________________________________
Numer 10
Piosenka "Lips are movin" Meghan Trainor. ♥
Po prostu nie mogę przestać tego słuchać!
Piosenka bardzo rytmiczna, szybko wpadająca w ucho. A głos Meghan jeszcze dodaje uroku! ♥
https://www.youtube.com/watch?v=qDc_5zpBj7s


Numer 9
Książka "W śnieżną noc" piór trzech wspaniałych autorów. ♥
Niedawno ją skończyłam i jestem po prostu zauroczona! Jest w niej wiele humoru, miłości i ciekawych sytuacji ♥ Recenzja niedługo! ;)


Numer 8
Sałatka grecka! ♥
Chyba się od niej uzależniłam XD Kupuję ją wszędzie i sama sobie robię, chociaż jest przy niej dużo roboty. Ale bardzo smaczna, polecam :)


Numer 7
Instagram! ♥
Ludzie wrzucają tam bardzo fajne zdjęcia, uwielbiam go przeglądać :)
Piszcie swoje nazwy na instagramie w komentarzach, a tu macie moją-> _kuinawi_


Numer 6
To jest właśnie mój nowy pseudonim, czyli Kuinawi. ♥
Ma to pewne znaczenie, nie zdradzę na razie jakie. Tak szczerze, to to nic nie oznacza, ale trzeba to odpowiednio przeczytać, żeby zrozumieć c;


Numer 5
Film "Kosogłos" ♥
Recenzja jest dostępna, kilka postów niżej. Ludzie się czepiają, że film nie jest zgodny z książką, ale to przecież normalne. Niektórzy po prostu nie potrafią docenić pracy ludzi, którzy starali się, by ten film był jak najlepszy. Nie da się zrobić ekranizacji idealnie zgodnej z książką.
Kto jeszcze nie przeczytał recenzji, serdecznie zapraszam! :)


Numer 4
Rick Riordan ♥
Przeczytałam jego ostatnią książkę, "Krew Olimpu", która nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia, ale chcę go tu zamieścić, ponieważ to od jego serii "Percy Jackson i bogowie olimpijscy" zaczęła się moja przygoda z książkami, więc.. Chyba rozumiecie.


Numer 3
Ciepłe sweterki ♥
Jest już straaasznie zimno, a ja nie lubię zimna. Więc takie sweterki bardzo mi pomagają XD :D


Numer 2
Śnieg! ♥
Nie lubię zimna, ale uwielbiam śnieg! On już wprowadza taki świąteczny nastrój. I można się porzucać śnieżkami z przyjaciółmi ♥


Numer 1
Banshee ♥
Jest youtuberką, którą zaczęłam oglądać nie dawno, ale bardzo do mnie przemawia. Jest szalona, ale nie tak na pokaz. Zapraszam serdecznie na jej kanał! ♥
https://www.youtube.com/user/ZuzannaBorucka






Kolejność nie ma znaczenia!
Dziękuję wam bardzo, jeżeli dotrwaliście do końca. Mam nadzieję, że wam się podobało i że znaleźliście tu też coś dla siebie. Do następnego wpisu! :D


Piosenka na dziś-> Jest już w numerze 1!
Cytat dnia-> "Czytanie dobrych książek jest niczym rozmowa z najwspanialszymi ludźmi minionych czasów"